Jak zachować opaleniznę na dłużej?

Chociaż dobrze wiemy, że opalanie nie jest zdrowe, to jednak wielu z nas lekko przybrązowiona skóra zdecydowanie bardziej się podoba. Nic dziwnego, że letnią opaleniznę chcielibyśmy zachować na jak najdłużej. Kilka prostych trików pozwoli nam cieszyć się nią jeszcze w miesiącach jesiennych.
Opalanie sprawia, że skóra staje się przesuszona i może nawet zacząć się łuszczyć. Dlatego podstawą w zachowaniu letniej opalenizny jest dbanie o odpowiednie nawilżanie. Regularnie stosowane balsamy, masła i kremy sprawią, że skóra będzie ładniej wyglądać. Będzie gładka, promienna i przyjemna w dotyku. Jeśli nie lubisz stosować tłustszych konsystencji np. na dzień, to możesz sięgnąć po kosmetyki o żelowej formule. Z naturalnych produktów dobrze mogą się sprawdzić olejki np. z marchwi lub orzechów włoskich.

Po wakacjach warto unikać długich, gorących kąpieli. Chociaż bez wątpienia są one bardzo relaksujące, to jednak niekorzystnie wpływają na naszą skórę. Mogą ją przesuszać, a przecież po ekspozycji na słońce i tak jest już wystarczająco przesuszona.
W utrzymaniu opalenizny wbrew pozorom ważne jest także odpowiednie złuszczanie naskórka. Regularnie wykonywane peelingi sprawią, że skóra będzie ładniej wyglądać i lepiej przyjmować składniki z produktów nawilżających.

Co ciekawe dla utrzymania ładnej opalenizny znaczenie ma także dieta. Ważne, aby była ona bogata w beta-karoten, czyli prowitaminę A. Beta-karoten pomoże utrwalić brązowy odcień skóry, a dodatkowo ma działanie antyoksydacyjne. Można go znaleźć m.in. w żółtych, pomarańczowych i czerwonych owocach oraz warzywach np. marchewce, papryce, pomidorach i brzoskwiniach. Dobrze jest także zadbać o odpowiednie nawodnienie organizmu od wewnątrz i picie dużej ilości płynów.
Gdy opalenizna zaczyna blednąć, warto sięgnąć po kosmetyki brązujące. Jeśli boimy się lub nie chcemy stosować samoopalaczy, to ciekawą alternatywą mogą być balsamy brązujące. Kosmetyki tego typu stopniowo i łagodnie nadają skórze lekko brązowy odcień, dzięki czemu mniejsze jest ryzyko np. powstania zacieków.